Przejdź do treści
buy2ride.pl

Rynek

Nowych motocykli rekord, import używanych spada. Co to znaczy dla kupujących

4 min czytania

W sierpniu 2026 zarejestrowano w Polsce 7 156 nowych jednośladów, o 33,7 proc. więcej niż rok temu. W tym samym czasie import używanych skurczył się o 7 proc. Sprawdzamy, co ta rozbieżność oznacza dla cen na rynku wtórnym.

Czarny motocykl typu naked na jasnym tle, za nim żółty ukośny kształt sugerujący wzrostowy trend — grafika wygenerowana przez sztuczną inteligencjęgrafika AI
Czarny motocykl typu naked na jasnym tle, za nim żółty ukośny kształt sugerujący wzrostowy trend · Grafika wygenerowana przez sztuczną inteligencję.

W sierpniu 2026 roku w Polsce zarejestrowano 7 156 nowych jednośladów. To o 33,71 proc. więcej niż w sierpniu rok wcześniej. Motocykli przybyło 5 344 (+40,37 proc. r/r), motorowerów 1 812 (+17,28 proc. r/r). Wobec lipca wynik jest niższy o 23,90 proc., ale lipiec był w tym roku wyjątkowo mocny — ten spadek to sezonowość, nie zadyszka.

Narastająco od stycznia do sierpnia wydziały komunikacji wpisały do baz 59 916 nowych jednośladów, o 34,69 proc. więcej niż przed rokiem. Same motocykle: 47 304 sztuki, wzrost o 42,37 proc.

Liczba, o której mówi się rzadziej

W tym samym okresie sprowadzono do Polski 73 253 używane jednoślady — o 6,96 proc. mniej niż rok wcześniej.

Rynek nowych rośnie o jedną trzecią, import używanych kurczy się o siedem procent. Te dwie liczby idą w przeciwne strony i to jest najważniejsza rzecz, jaka dzieje się w tym roku na polskim rynku jednośladów.

Widać to w proporcji. Cofając dane Samaru o rok (73 253 przy spadku o 6,96 proc. daje ok. 78,7 tys. w 2025; 59 916 przy wzroście o 34,69 proc. daje ok. 44,5 tys.), na każdy nowy jednoślad przypadało wtedy około 1,8 sprowadzonego używanego. Po ośmiu miesiącach 2026 roku — około 1,2. To wyliczenie własne z opublikowanych danych, a nie osobno publikowana statystyka.

Skąd ta zmiana

Odpowiedź jest w cenniku. Nowy motocykl 125 ccm z salonu kosztuje dziś kilkanaście do dwudziestu kilku tysięcy złotych — czyli mniej więcej tyle, ile budżet na przyzwoitego, kilkunastoletniego używanego sprowadzonego z Niemiec. Za podobne pieniądze kupujący dostaje gwarancję, serwis i brak ryzyka ukrytych kosztów naprawy. Ten przedział cenowy obsadziły najgęściej marki chińskie i polskie — i to one napędzają wzrost.

Kto sprzedaje najwięcej

Motocykle, styczeń–sierpień 2026:

  1. Honda — 8 305 szt.
  2. Yamaha — 4 708 szt.
  3. Junak — 3 413 szt.
  4. QJMotor — 3 132 szt.
  5. BMW — 2 897 szt.

Junak jest trzeci i wyprzedza QJMotor o 281 sztuk. Dwie marki spoza japońsko-europejskiego kanonu siedzą więc tuż za podium.

Motorowery to zupełnie inna liga:

  1. Romet Motors — 2 511 szt.
  2. Junak — 1 930 szt.
  3. Znen — 1 810 szt.
  4. Yiben — 1 166 szt.
  5. Kymco — 434 szt.

Junak i Romet mają razem 35,2 proc. rynku motorowerów. W rankingu ogólnym, liczącym motocykle i motorowery łącznie, prowadzi Honda z 8 314 rejestracjami (+21,27 proc.), przed Junakiem — 5 343 szt. (+49,04 proc.) i Rometem Motors — 4 854 szt. (+34,83 proc.).

Co to znaczy, jeśli kupujesz używkę

Krótkoterminowo: mniej świeżego towaru z zagranicy. Import spadł rok do roku o blisko 7 proc., więc podaż dobrze utrzymanych używek z Niemiec czy Włoch jest ciaśniejsza niż zwykle. Ciaśniejsza podaż zwykle trzyma ceny w górze — nie licz na to, że pod koniec sezonu sprzedający będą schodzić z ceny tak łatwo jak dwa lata temu.

Długoterminowo: dzisiejszy rekord rejestracji to przyszła podaż na rynku wtórnym. Blisko 47 tysięcy motocykli zarejestrowanych przez osiem miesięcy 2026 roku zacznie trafiać do ogłoszeń za dwa–trzy lata. Będzie to fala zdominowana przez małe pojemności i przez marki, których dziesięć lat temu w Polsce praktycznie nie było.

Jeśli szukasz motocykla teraz, przejrzyj aktualne ogłoszenia, a dane techniczne konkretnych modeli sprawdzisz w katalogu.

Źródła

Przeczytaj też